Stare zdjęcie może przetrwać sto lat. Historia człowieka, który na nim stoi — zniknąć w jednym pokoleniu. Kto ją opowie, jeśli nie zdążymy zapytać?
9 października w naszej bibliotece Małgorzata Kocoł-Ciurej opowiadała, jak poszukiwanie rodzinnych korzeni przerodziło się w książkę o dziejach Lisiej Góry.
Dawne mapy, dokumenty i rozmowy z mieszkańcami prowadziły do odkrywania znajomych miejsc na nowo. Osobisty wymiar miało wspomnienie cioci autorki, która jako dziecko podczas wojny musiała opuścić miejscowość wraz z rodziną.
„Historia nigdy nie ma ostatniego rozdziału” — mówiła autorka. Kolejny może zacząć się od rodzinnej fotografii i jednego pytania.
Dziękujemy autorce i uczestnikom za wspólną rozmowę. Posłuchajcie podcastu ze spotkania — być może odnajdziecie w nim początek własnych poszukiwań.







